Jak żartobliwie wspomina, gdy był kilkuletnim chłopcem, podkradał babci, wycinankarce Mariannie Pacan, papier wycinankowy i robił swoje pierwsze w życiu wycinanki. Babcia zwana „Wnuczkową” zabroniła mu wycinać z tego papieru, bo był bardzo drogi i dlatego później robił wycinanki z szarego papieru. Już w latach 70. XX w. wziął udział w konkursie na wycinankę. Do dziś pamięta, że członkowie komisji nie mogli uwierzyć, że młody chłopak zrobił staranne, tradycyjne opoczyńskie wycinanki i musiał przed nimi pokazać swoje umiejętności wycinankarskie.
Wrodzony talent (nic dziwnego, pochodzi z rodziny, w której babcia, mama i siostry zajmują się twórczością ludową) i fenomenalne zapamiętywanie raz widzianych wycinanek powodują, że jego prace zwracają uwagę. Wykonuje wycinanki o tradycyjnych motywach opoczyńskich: „lalkach”, „kogutkach”, „zawiasach” i innych, które zapamiętał u swojej babci Marianny Pacan. Oczywiście, wzbogaca swoje wycinanki o inne elementy, ale wierność tradycji jest dla niego najważniejsza, zgodnie z tym, co usłyszał od znanego etnologa: twórczość ludowa nie polega na tym, żeby na okrągło robić się to samo, ale tworzyć coś nowego, bazując na dawnych wzorach. Wykonuje m.in. „kwadraty”, zwane dawniej „kółkami”, i „rózgi”, czyli wycinanki o kształcie prostokąta.

wycinanki

Galeria zdjęć

Miejsce zamieszkania

Bielowice

Twórcy na szlaku