Skip to main content

Katarzynki i andrzejki – czas wróżb matrymonialnych

By 24 listopada 2022Aktualności

W dorocznych obrzędach są liczne praktyki, które zamierzają do odgadnięcia nieznanej przyszłości. To specjalne okazje, wieczory czy noce, kiedy – jak wierzono – człowiek mógł nawiązać kontakt z jakimiś mitycznymi istotami i poznać swój los. Odwiecznym dążeniem ludzi jest zapewnienie sobie szczęścia i powodzenia w przyszłości.

Na przestrzeni wieków człowiek chciał osiągnąć ten cel poprzez wróżby, zabiegi magiczne i zaklęcia. Wiara w ich skuteczność wypływała z niedoskonałości metod stosowanych przez człowieka w starciu z przyrodą. Wraz z rozwojem cywilizacji wróżby i zaklęcia traciły stopniowo na znaczeniu. Niektóre stare wierzenia były jednak tak silnie zakorzenione w masowej świadomości, że nawet kościół nie mógł ich wyleczyć całkowicie. Część z nich przystosował i przekształcił, nadając im nową interpretację. Część, w nieco zmienionej postaci, utrzymywało się jednak jeszcze przez wieki. Wśród nich są i takie, które przeobraziły się w barwne widowiska i w formie zabawy przetrwały do naszych czasów.

Takimi przykładami są wróżby w wigilię świętej Katarzyny oraz świętego Andrzeja. Zgodnie z tradycją św. Katarzyna miała być opiekunką cnotliwych kawalerów, zaś św. Andrzej opiekował się pannami na wydaniu. Obydwoje święci patronowali także wróżbom matrymonialnym młodzieży.

Dawniej młodzi chłopcy oraz kawalerowie, tak jak dziewczęta, posiadali własny wieczór wróżb dotyczących ożenku i miłosnej przyszłości. Jednak ilość wróżb dla chłopców była o wiele mniejsza niż dziewcząt. Katarzynki (bo tak zwany był powszechnie ten zwyczaj) przypadały w nocy z 24 na 25 listopada. I właśnie w tym czasie młodzieńcowi we śnie miała okazać się przyszła ukochana. Ale, aby do tego doszło chłopcy wykonywali kilka czynności, a do najpopularniejszych należało wytarcie się skrawkiem dziewczęcego ubrania, np. koszuli, sukienki. Wkładano kobiecą bieliznę pod prześcieradło, co miało umocnić proroczy sen. Rankiem w dniu św. Katarzyny losowano karteczki z kobiecymi imionami, w celu poznania imienia przyszłej ukochanej. Ta praktyka umocniła się w przysłowiu: w noc świętej Katarzyny pod poduszką są dziewczyny. Inną dodatkową praktyką wróżącą przyszłość kawalera w kwestii ożenku była gałązka wiśni lub czereśni, którą kawaler ucinał w wigilię św. Katarzyny i wstawiał do wody. Jeżeli gałązka zakwitła na Boże Narodzenie, oznaczało to, że kawaler może w niedługim czasie ożenić się.
Dziś katarzynki są wielką rzadkością, nie wiele osób pamięta o tym zwyczaju.

Natomiast na koniec oraz początek roku liturgicznego przypada wieczór, szczególnie wyczekiwany przez dziewczęta. Wieczór ten zwany andrzejkami, który był czasem wróżb miłosnych i matrymonialnych. W wigilię św. Andrzeja dziewczęta oraz panny na wydaniu gorliwie się modliły do świętego, aby w jakikolwiek sposób poznały swojego przyszłego wybranka. Właśnie św. Andrzej miał im w tym pomóc, ponieważ uznawano go za wyrozumiałego i dobrego opiekuna oraz orędownika panien na wydaniu, a szczególnie tych cnotliwych i pobożnych. Wróżby czynione w wigilię św. Andrzeja są bogate i różnorodne. Dziewczęta wróżyły sobie w najrozmaitszy sposób, chcąc się dowiedzieć, czy wyjdą za mąż, kiedy i za kogo. Wróżby zaczynały się już od ranka – zaglądano do studni, w której miało odbijać się oblicze przyszłego męża, wykradano się z domu i wróżono swój los z pierwszych usłyszanych słów. Wieczorem nadsłuchiwano, z której strony szczeka pies, co oznaczało nadejście z tamtej strony wybranka. Sny, tak samo jak przy katarzynkach, miały szczególne znaczenie, ponieważ to w nich miał pojawić się ukochany. Wieczorem lub późną nocą panny siały len, zboża, konopie na specjalnie przygotowanym poletku, tak aby nikt ich nie widział, a takie poletko zwane było, np. ogrodem św. Andrzeja. Wieczór spędzano również w grupie podczas wspólnego wróżenia. Dziewczęta wróżyły sobie, np. poprzez buty, głównie lewych. Rzucano buty za siebie i jeżeli czubek buta skierowany był na drzwi, wróżyło to szybkie zamążpójście. Kolejnym przykładem wróżenia z butów było przesuwanie ich w kierunku drzwi – właścicielka buta, który pierwszy wyszedł za drzwi, mogła spodziewać się, że jako pierwsza wyjdzie za mąż. Do najbardziej znanej i stosowanej do dziś wróżby, należy lanie roztopionego wosku na wodę. Wosk zazwyczaj przelewany jest przez ucho od klucza. Po zastygnięciu masy, następuje wspólne badanie i objaśnianie znaczenia uzyskanego przedmiotu.

Dawniej wróżby traktowane były bardzo poważnie, tego wieczoru uczestniczyć mogły tylko panny, a mężatki, mężczyźni i młodzi chłopcy mieli zakaz uczestniczenia w tym wydarzeniu. Z czasem andrzejki stały się okazją do wspólnego spędzania czasu i obecnie jest to czas zabaw, podczas których wróżby nie są pierwszorzędne.

Źródła:

B. Ogrodowska, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce, Wydawnictwo VERBINUM, 2001.

J. Łuczkowski, Opoczyńskie: czas i świętowanie, Gmina Opoczno, Opoczno 2020.

Fot. Przemysław Siepski, Opoczno 2020.